Roladki drobiowe z salami i serem

Gdy odwiedzają nas goście, nie zawsze elegancko jest podać na obiad jednogarnkową papkę. Dlatego chciałbym pokazać Wam przepis na dość bezpieczne danie, które powinno zadowolić zarówno fanów tradycyjnych kotletów z kurczaka, jak i osoby lubiące pewne nowości. Przy roladkach trzeba co prawda odrobinę się narobić, ale – uwierzcie mi – naprawdę warto.

0.

Lista zakupów (proporcje dla ok. 4 osób):

  • 1 kg mięsa z piersi kurczaka
  • 100 g salami
  • 100 g sera żółtego w plastrach
  • Ok. 40 g płatków kukurydzianych
  • Oliwa z oliwek
  • Sól i pieprz


1

Mięso myjemy  i kroimy w cienkie płaty (ok. 0,5 cm).


2

Płatki kukurydziane blendujemy lub kruszymy ręką na drobniejsze fragmenty, by skuteczniej tworzyły panierkę. Ser i salami kroimy na niewielkie fragmenty, tak by później dobrze układało nam się je na mięsku.


3

Każdy z kotletów delikatnie rozklepujemy oraz solimy i pieprzymy z jednej strony. Następnie na kotletach układamy po 1–2 plasterki salami i sera. Całość zawijamy, tworząc roladki. W międzyczasie możemy już nagrzać piekarnik do 200°C.


4

Solimy i pieprzymy mięso z zewnątrz, a następnie (najlepiej pędzelkiem) zwilżamy je oliwą. Teraz pozostało już tylko obtoczyć każdą z roladek w płatkach kukurydzianych i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Z uwagi na dużą liczbę roladek rozłożyłem je na dwa naczynia żaroodporne.


5

Roladki pieczemy w temperaturze 200°C przez 25–30 minut. Podajemy z dowolnymi dodatkami.


Smacznego!



Dlaczego zamieściłem ten przepis?

Po pierwsze: jest dla każdego.
To jedno z tych dań, które nie wstyd podać gościom. Mięso wychodzi soczyste i będzie smakować zarówno tradycjonalistom, jak i fanom eksperymentów.

Po drugie: wprowadza zróżnicowanie.
Roladki można podać z ziemniakami, ryżem, kaszą lub same. Z surówką albo bez. A nawet w sosie!

Równie dobrze możemy – na ciepło lub zimno – pokroić je sobie na pieczywo i też będą świetne.

Po trzecie: pozwala dojeść resztki.
Zostało Wam trochę żółtego sera i wędlina? Wiecie, co z nimi zrobić! Nie zawsze trzeba jeść stromboli. 😀

Print Friendly

Wypowiedz się!